Temat na pewno jest znany tym, którzy jeżdżą na tej trasie samochodem osobowym. Odcinek płatny z Poznania do Konina kosztuje 22 zł na bramkach (2 razy po 11 zł). Pytanie brzmi: czy opłaca się zapłacić czy objechać? Istnieje przecież całkiem dobra alternatywa dla płatnej autostrady i to w dużej części nadal jest autostrada tylko, że bezpłatna.
Z map średnich prędkości wynika, że trasa obok autostrady jest całkiem przejezdna (kolor jasnoniebieski). Przy okazji widać także, że autostrada pod Poznaniem ma także jasnoniebieski kolor czyli nie jest tak szybka jak odcinek Września – Konin czy Poznań – Nowy Tomyśl.
Spróbujmy zatem oszacować o ile minut dłużej będziemy jechać drogą bezpłatną zyskując te 22 zł opłaty za autostradę. Na pewno jadąc z Poznania nie ma konieczności wjazdu nawet na bezpłatny odcinek (13 km). To zależy, z której strony miasta jedziemy. Nawet jednak jeśli wjedziemy na ten odcinek autostrady możemy z niego zjechać i objechać aż do Swarzędza, dalej starą drogą dwupasmową do Wrześni (odcinek jasnoniebieski a więc całkiem szybki). We Wrześni wracamy z powrotem na autostradę. Na węźle Słupca musimy z niej zjechać aby ominąć bramkę. Potem już bez przeszkód jedziemy prawie pod Łódź.
Jest to jednak nieco dalej i dłużej niż wyłącznie autostradą.
Przykładowa trasa z węzła na Dębcu na koniec autostrady pod Łodzią (Stryków) to 220 km i czas przejazdu według NaviExperta 2 godziny 25 minut. Jadąc wyłącznie autostradą trasa ma 203 km i czas przejazdu to równe 2 godziny. Przejedziemy zatem tylko 17 kilometrów więcej i pojedziemy 25 minut dłużej.
Według Google różnica w odległości wynosi 19 kilometrów a w czasie przejazdu aż 42 minuty, ale pamiętajmy, że Google tego nie “wie” a tylko oblicza przybliżając. NaviExpert liczy znacznie dokładniej czasy przejazdu a co ważniejsze bliżej rzeczywistych wartości.
Każdy musi sam ocenić czy warto jechać przez bramki czy trochę objechać.
PS.
Autostrada Wielkopolska SA chyba nie będzie specjalnie zadowolona z tego opisu





Kanał RSS wpisów




