Łączenie dni na podstawie statystyk

Trend światowy jest bardzo jasny. Nawigacja będzie uwzględniać statystyki ruchu. W Polsce usługę niedługo zaoferuje AutoMapa i TomTom. Ten ostatni już nawet ma ją w ofercie, ale chyba jeszcze nie działa w pełni. NaviExpert działa już w tym modelu od kilku lat. Jednak sprawy się komplikują z powodu … kalendarza. Nie każdy specyficzny dzień ma tę samą datę co roku. Poza tym ruch w okresie jednego roku może się bardzo zmienić choćby ze względu na nowe odcinki dróg czy objazdy. Nie bardzo można bazować na statystykach sprzed roku. A trzeba.Dlaczego?

Ruch w dniu 1 listopada jest tak bardzo specyficzny, że nie da się go zaprognozować innym dniem w roku choćby ze względu na jednokierunkowe odcinki wielu dróg. Do tego problemu dochodzą święta ruchome, które przewidzieć można, ale zaryzykuję stwierdzenie, że ruch w poniedziałek wielkanocny jest dalece różny od zwykłej niedzieli. Do tego dochodzą dni specjalne jak na przykład zbliżający się 2 maja, który z reguły jest wolny od pracy w wielu firmach.

Jak zatem poradzić sobie w te specjalne dni?

Odpowiedzi: 6 do “Łączenie dni na podstawie statystyk”

  1. Rafał mówi:

    No z takimi dniami jest problem bo są rzadko :) i opisanie takich dni zajmie po prostu wiele lat :) . Jak pierwszy listopada będzie już 10 lat w statystykach to może zaobserwuję się jakieś powtarzalne ruchy kierowców na drodze.
    Albo w drugą stronę nawigacja musi czerpać i wykorzystywać dane o ruchu na drodze w trybie rzeczywistym. Jedziemy założoną trasą, czas przejazdu jest wolniejszy od danych statystycznych, to program proponuje zmianę trasy, ewentualnie w tle sprawdza jak wygląda trasa alternatywna.
    Ale żeby to działo musi być sporo użytkowników tego samego programu, bo w zasadzie żeby były mniejsze korki program może jednych prowadzić trasą A, a drugich trasą B w ten sposób na obydwu trasach jest w miarę płynniejszy ruch.

  2. Novci mówi:

    Zgadzam się z wcześniejszym wpisem, z tym że myślę, że wystarczy 3-4 lat do uzyskania sensownych danych np.z 1 listopada.

  3. Marian mówi:

    Ze względu na reorganizację ruchu okres Wszystkich Świętych w dużych miastach jest istotnie wyjątkowy i trudny do opanowania.
    Ale już charakter ruchu drogowego na głównych trasach komunikacyjnych jest raczej powtarzalny. A z pewnością powtarzalny jest ruch drogowy w czasie długich weekendów i świąt. Charakteryzuje się on zmasowanymi popołudniowymi wyjazdami z dużych miast w przeddzień tych okresów oraz zmasowanymi wieczornymi powrotami w ostatnim dniu. Stwarza to problemy głównie na trasach wylotowych wiodących z dużych miast do tradycyjnych miejsc wypoczynku oraz dojazdowych do tych regionów. Takich problematycznych miejsc nie jest zbyt wiele i na ogół wiadomo kiedy i jakie problemy tam występują. Informacjami tego typu dysponuje policja. Jest tam też zapewne wielu użytkowników NE. Ruch na drogach alternatywnych pozostaje przy tym zbliżony do normy dnia powszedniego lub świątecznego. Nie powinno być zatem problemu z pozyskaniem i przetworzeniem informacji o problemach komunikacyjnych na podstawie danych z różnych źródeł. Sądzę, że do rozwiązania problemu wystarczyłyby dwie dodatkowe kategorie dni: “wyjazd na weekend/święto”, “powrót z weekendu/święta”, być może ze zróżnicowaniem na zimę i lato. Jedyna trudność polega na konieczności użycia niestandardowych procedur przetwarzania danych.
    Ale jeśli chce się problem rozwiązać trzeba podjąć ekstra wysiłek.
    Samo stwierdzenie korka na trasach głównych powinno wystarczyć, aby algorytmy routingu kierowały na trasy alternatywne. I jeśli nawet nie będziemy w stanie dokładnie określić, czy ruch na trasach zakorkowanych odbywa sie z prędkością 10 km/h czy 20km/h, to rozwiązanie takie zostanie ocenione przez kierowców za interesujące i skuteczne. Bo w końcu nawigacja jest nie po to aby tkwić w korku na trasie, na której jest ona zresztą całkowicie zbędna, lecz po to aby prowadzić skutecznie po nietypowej ale przejezdnej trasie, której bez nawigacji nie dałoby się w ogóle wytyczyć i skutecznie przebyć.

  4. Rafał mówi:

    Taki system mógłby informować że na wybranej trasie może dojść do dużych utrudnień w ruchu (np. korek) i spytać kierowcę czy chcę aby wyznaczył trasę alternatywna z wyłączeniem odcinka zakorkowanego.

  5. Marian mówi:

    Z informacji o aktywności użytkowników NE w czasie długiego weekendu:

    “Z nawigacji NaviExpert w ciągu trzech dni skorzystało ponad 30 tysięcy kierowców, którzy wytyczyli 52738 tras o łącznej długości 3622 270 kilometrów”

    wynika, że:

    1) Ilość pozyskanych danych jest chyba wystarczająca do zlokalizowania korków na trasach weekendowych. A kilka takich dni jeszcze w tym roku bedzie.
    2) Użycie tych danych do standardowego wyznaczania statystyk ruchu w dni powszednie (czwartek) i weekendowe (niedziela) zakłóci je na długi okres czasu

  6. Marian mówi:

    Teraz przez cały okres wakacyjny będziemy mieli znowu specjalne dni: wyjazd na wakacje i powrót z wakacji. Jak to wygląda pokazuje np. TVN24 w relacjach z Błękitnego24. Na to NaviExpert zapewne także nie jest przygotowany. A problem marginalny nie jest. Wielu osobom nawigacja jest potrzebna tylko w te dni; w pozostałe jeżdżą na pamięć po powtarzajacych się trasach.
    Natomiast gdy stanie się potrzebna, wpakuje delikwentów w korki na trasach głównych, którymi i bez niej mogliby się poruszać. Siła marketingu polega na tym, że znaczna część z nich i tak będzie z tego zadowolona.

Dodaj komentarz