Żyjemy w czasach, w których życie nas co chwilę zaskakuje. Do tej pory producenci samochodów zamykali szczelnie swoje “komputery”, które tak naprawdę były na samym początku prostymi sterownikami zapłonu, automatycznej skrzyni biegów i innych systemów samochodu. Mowy nie było o tym, aby ktokolwiek, w tym niezależny developer cokolwiek w tym systemie zmieniał. Ale czasy się zmieniły i producenci dojrzeli a pierwszym, który dojrzał naprawdę jest Saab. Planuje on instalację na pokładzie swoich samochód systemu Android. Nie ma w tym nic dziwnego, w końcu po co pisać własny system, jeśli można wziąć za darmo inny już gotowy. Całkowitą nowością jest jednak dostęp tego systemu do ponad … pięciuset parametrów samochodu. Oczywiście nie po to, aby nim sterować. Można jednak czytać i wyciągać wnioski na przykład ze stanu czujników deszczu czy skrętu kół. Dostępny jest także co dzisiaj oczywiste pokładowy GPS. I tu otwiera się zupełnie nowa era w nawigacji. Nie dość, że wbudowana w nasz samochód, to jeszcze inteligentna, mapy sobie zaktualizuje i w tunelu poprowadzi. Na czas zareaguje na nasz dziwny skręt i ostrzeże o nagłej zmianie pogody.
Jeśli ten trend się utrzyma czeka nas prawdziwy przełom w nawigacji samochodowej. Szczególnie wtedy, gdy dostęp do czujników w Saab będzie standardowy i w innych markach aplikacje na nim oparte będą nadal działać bez zmian.