Dedykowane nawigacje czyli urządzenia o wdzięcznym skrócie PND niedługo skończą swój żywot. W te wakacje u nas sprzedaż tych urządzeń jak podało Ceneo spadła o jedną trzecią. Niewątpliwym winowajcą są smartfony, których sprzedaż na naszym rynku jest już liczona w milionach. Każdy użytkownik może sobie dodatkowo wybrać czego chce używać: aplikacje dostarczone np. Google, bezpłatne (spory wybór) czy płatne. Te ostatnie są dostępne już od kilku złotych.
Automapa na Androida w końcu wyszła i to w jaki stylu
9 sierpnia 2012W sklepie Google Play od razu w wersji płatnej za 4,99 zł pojawiła się długo wyczekiwana AutoMapa. Pobrano ją zaledwie kilka tysięcy razy a już jest najbardziej dochodową aplikacją w naszej wersji Google Play. Oceny na razie nie są entuzjastyczne 3,4 w skali 0-5, ale to dopiero początki i wersja jeszcze BETA. Mamy nadzieję, że wersja finalna będzie lepsza i lepiej oceniana.
Nawigacja wewnątrz budynków – przełamane lody?
9 lipca 2012Niestety nasz poczciwy system GPS a także inne pochodne jak np. rosyjski Glonass (Globalnaya Navigatsionnaya Sputnikovaya Sistema) nie działają w budynkach. Stąd coraz bardziej potrzebna nawigacja wewnątrz centrów handlowych czy lotnisk mocno kuleje. Jest jednak światełko w tunelu. Okazuje się, że budynki specyficznie zmieniają pole magnetyczne ziemi. Dodatkowo nasze smartfony potrafią mierzyć te zmiany na tyle dokładnie, że w połączeniu z innymi mechanizmami można na tym zjawisku oprzeć całkiem dobrze działającą nawigację. Na filmie pokazano jak można to zrobić w trzech etapach. System co oczywiste wymaga naniesienia podkładu czyli wewnętrznej mapy budynku. Następnie należy przejść z urządzeniem pomiarowym cały budynek i zmierzyć natężenie pola magnetycznego w każdym miejscu. Posiadając te dane można w trzecim etapie pokusić się o zbudowanie aplikacji, która będzie prowadzić za rękę w środku budynku. Jako, że są to na razie prace studyjne czas pokaże czy ten system sprawdzi się w praktyce.
Nawigacja elementem systemu operacyjnego smartfonu?
13 czerwca 2012Widać wyraźnie, że pozycja naszego telefonu na mapie (GPS) zaczyna mieć coraz większe znaczenie. Kiedyś sami producenci telefonów postrzegali GPS w telefonie jako gadżet, stopniowo robiąc z niego użytek. Nokia jako pierwsza wprowadziła darmowe mapy na swoje urządzenia. Jednak nie były to prawdziwe smartfony, a Nokia ratowała się tym ruchem przed równią pochyłą w dół. Potem z mapami wszedł Google. Teraz na iPhone i iPadach nawigacja stanie się elementem systemu operacyjnego. Na pewno jest to początek końca pewnej epoki. Globalizacja ma jednak swoje prawa, w tym prawo silniejszego. Apple było i jest silne, a inni dostawcy chcąc się z nim mierzyć będą musieli dołączyć.
Przegląd komunikacji miejskich na Androidzie
23 kwietnia 2012Od wielu miesięcy platforma Android jest miejscem ukazywania się aplikacji nawigacyjnych. Tym razem coś z pokrewnego podwórka – transport komunikacją miejską. Na początek rzut oka na Android Market. Po wpisaniu „komunikacja miejska” mamy kilka aplikacji:
- JakDojadę, ocena 4,8 (ponad 1740 ocen *****), >100.000 pobrań, ponad 11.000 fanów na FaceBooku
- mobileMPK, ocena 4,8 (ponad 700 ocen *****), >50.000 pobrań
- Transportoid, ocena 4,8 (ponad 4.200 ocen *****), >100.000 pobrań, prawie 1.500 fanów na FaceBooku
- Ginger, ocena 4,7 (ponad 290 ocen *****), >10.000 pobrań
- CityZenek, ocena 4,2 (ponad 30 ocen *****), > 5.000 pobrań Czytaj resztę wpisu »
Nokia publikuje dane o ruchu drogowym w … Indiach
20 kwietnia 2012Coś się porządnie zepsuło w fińskim dobrze działającym niegdyś koncernie. Podczas gdy nawet niewielkie firmy jak u nas Yanosik, GeoSystems czy NaviExpert mają bardzo dobre dane o ruchu drogowym światowy koncern zaczyna dopiero powoli je pokazywać. Należy się spodziewać, że ich nie ma zbyt wiele, gdyż każdy wie, że jakby je mieli to by pokazali od razu wszystko. Czas przecież kosztuje. A kosztem są utraceni klienci, którzy się zniechęcą do kiepskich i fragmentarycznych informacji.
Dedykowanych nawigacji z Androidem coraz więcej
15 marca 2012Światy zaczynają się przenikać. Zaczęło się kilka lat temu od tego, że nawigacja weszła jako aplikacja na telefony komórkowe. Jeszcze te stare, często z umierającym dzisiaj systemem Symbian. O Androidzie nie było wtedy jeszcze mowy, gdyż telefony były „za słabe”. Teraz producenci tzw. PND czyli nawigacji dedykowanych doszli sami do tego, że nie opłaca im się tworzyć systemów operacyjnych. Android daje im wiele prawie niczego nie odbierając. Po pierwsze jest darmowy albo prawie darmowy. Po drugie daje wszystko to czego użytkownik i tak potrzebuje: multimedia, sieć, kontakty, społeczności. Po trzecie umożliwia uruchomienie nawigacji. A po czwarte ma sklep z aplikacjami, a w zasadzie umożliwia pobranie ich tysiące za darmo, gdyż głównie o to chodzi. Z tych właśnie powodów należy się spodziewać coraz większego udziału Androida w urządzeniach PND. Niestety ani iOS ani tym bardziej WM7 raczej na tych urządzeniach nie zobaczymy. W pierwszym przypadku Apple na to nie pozwoli, a w drugim zapewne Microsoft narzuci stosowną cenę i to sprawę zamknie. Innych kandydatów na razie brak. Google zaciera ręce.
Drogowe „pociągi” sposobem na lepszą nawigację?
27 stycznia 2012Wiadomo nie od dzisiaj, że aby w podróży coś zrobić lepiej jechać pociągiem niż samochodem. Szczególnie jeśli jest się kierowcą i mamy jechać autostradą. Słuchanie radia czy nawet powieści MP3 to raczej forma spędzania czasu niż pracy. A tu okazuje się, że jest możliwy mariaż samochodu z pociągiem. Oczywiście nie na sto procent, ale naprawdę ma to sens. Autostradą jedziemy wiele kilometrów, często kilka a poza Polską i kilkanaście godzin. Naukowcy i inżynierowie szukają sposobu i są już blisko. Sposobem są drogowe pociągi. Jeśli „maszynistą” w pierwszym pojeździe jest zawodowy kierowca możemy jechać nawet bezpieczniej niż samemu. Nasz samochód musi spełniać kilka kryteriów: łączność bezprzewodowa ze wszystkimi pojazdami w „pociągu”, pełne automatyczne sterowanie: gaz, hamulec, skręt. Jeśli tylko mamy zaufanie do prowadzącego możemy podczepić się pod taki drogowy pociąg i jechać nawet kilka godzin a samemu w tym czasie pracować czy oglądać ulubione filmy. I pomyśleć, że wtedy jedna nawigacja służy kilku pojazdom na raz 😉
Na razie to marzenie, ale kto jeszcze kilka lat temu marzył, że telefon będzie się bardziej dotykało czy przesuwało niż naciskało na klawisze?
PS.
Nazwa może być nieco myląca gdyż „pociągiem drogowym” już nazywa się bardzo długie składy ciężarowe, szczególnie popularne w Australii, w której to jest słabo rozwinięta infrastruktura kolejowa.
Nawigacja z systemem Android
18 stycznia 2012To, że programy czy może lepiej systemy nawigacyjne działają na telefonach czy tabletach z Androidem nie jest żadną nowością. Jest ich nawet bardzo dużo do wyboru, w tym wiele po polsku i z naszymi mapami. Także to, że w prawie każdym tańszym czy droższym większym sklepie za rogiem znajdziemy nawigację „z pudełka” jest powszechne. Ich ceny są bardzo przystępne, a dodatkowe możliwości jak oglądanie telewizji, zdjęć czy filmów coraz bogatsze. Teraz te dwa rozdzielone dotąd światy się spotkały. Można by rzec, że Android dotarł pod strzechy, a w każdym razie zaczął być instalowany jako system operacyjny nawigacji. W artykule napisano, że jest to „urządzenie łączące tablet, nawigację oraz centrum multimedialne”. Przecież każdy tablet z natury rzeczy jest multimedialny. Jakby nie był to nikt by go nie kupił, a Steve Jobs by go nie wypuścił w ogóle na rynek. No, może nie każdy tablet ma tuner naziemnej telewizji cyfrowej 😉 Mamy zatem połączenie nawigacji z tabletem. Z kolei jednak na każdym tablecie działa nawigacja, czyli nie jest to połączenie a jedno zawiera się w drugim. Doszliśmy zatem do tego, że ten kto wyprodukował nawigację z systemem Android jakby tego nie nazywał to jest to właśnie tablet. Dodatkowo z nawigacją. Żeby było śmieszniej to w artykule jest mowa, że … mapy nie zawarto. I wszystko runęło, jest nawigacja ale bez mapy!
Automapa na Androida – w końcu jest wersja BETA
16 stycznia 2012Prawie rok temu pisałem o możliwej wersji popularnej nawigacji na Androida. Co się odwlecze to nie uciecze i stało się! Producent wypuścił wersję BETA czyli bardzo zaawansowaną wersję do testów u klientów. Jest to widomy znak, że niebawem, zapewne w ciągu pojedynczych tygodni wersja trafi na rynek. Co prawda zapewnienia o sprzedaży w Android Market są z pewnością przesadzone, gdyż na razie przynajmniej Google nie umożliwia sprzedaży naszych rodzimych aplikacji w ten sposób. No chyba, że firma zacznie to robić przez zagranicznego pośrednika i kasować opłaty na przykład w EURO, ale nie bardzo chce mi się w to wierzyć. Przy okazji co zupełnie zrozumiałe wycofywane jest wsparcie dla wersji „dla najstarszych i przestarzałych już systemów mobilnych”.
Opublikował/a Rafał Łożyński 




Kanał RSS wpisów






